
Następnie obserwowali startujące i lądujące samoloty oraz pracę koordynatorów ruchu naziemnego, czyli jednych z najbardziej charakterystycznych pracowników wrocławskiego lotniska. Można ich rozpoznać po żółtym kombinezonie.


Najczęściej mówi się o nich „marszałkowie”, ale popularnym określeniem jest również „follow me”, od takiego samego zwrotu na kamizelkach i samochodach.